WARSZTATOWNIA:

Sukces jest dla ciebie Hawkins

Darmowa dostawa od 70 zł

Kto cię złości?

„Jestem zła, bo nie wróciłeś na czas” – to klasyczny przykład tego, w jaki sposób oddajemy komuś odpowiedzialność za nasze uczucia. Łączymy nasze uczucie z tym, co ktoś zrobił lub czego nie zrobił. Idzie za tym oczekiwanie, że ktoś zajmie się nami, pragnienie bycia widzianym, ważnym, branym pod uwagę. Fajnie, tylko że nasze uczucia nie są powodowane przez innych ludzi.

Przyczyną naszych uczuć są zaspokojone lub niezaspokojone potrzeby. To, że potrzebuję jasności, chcę dotrzymywania umów, kontaktu, bliskości. A więc „czuję złość, bo potrzebuję kontaktu”. Przyczyna zatem leży w nas. Odnosi się bezpośrednio do tego, co się w nas dzieje chwila po chwili. Jakie życie w nas teraz płynie. Zwróć uwagę, że innym razem żona mogłaby się ucieszyć ze spóźnienia męża (gdyby szykowała dla niego niespodziankę, plotkowała z przyjaciółką albo spała…).

O tej ważnej potrzebie przypomina nam bodziec, czyli wyzwalacz, trigger. Pochodzi z zewnątrz, jest związany z czyimś zachowaniem, słowem, gestem, z myślą, która przychodzi nam do głowy, gdy widzimy czyjeś zachowanie („on zawsze się spóźnia”, „na niego nie można liczyć” lub „nikt mnie nie bierze serio”). Bodziec nie jest przyczyną, on przywołuje myśl i przykrywa prawdziwą przyczynę.

 

Jaką myśl może przywołać?

Zwykle gdy się złościmy, to myślimy: on mnie nie szanuje, atakuje mnie i muszę się bronić, robi mi specjalnie, na złość, tak się nie powinno robić, przecież trzeba inaczej, jak mógł, nie rozumiem i inne, podobne. Myśli nakręcają się jak spirala – od małych rzeczy (ktoś cię popchnął w kolejce, zajechał drogę) przechodzisz do „zawsze” i „wszystkich”, a na koniec do całego świata. Może nie zawsze, ale często tak się to nakręca.

Nad myślami mamy władzę i Porozumienie bez Przemocy (NVC, Marshalla B. Rosenberga) zaleca, by sprawdzać, co tak naprawdę czuję i odklejać się od myśli. Zostawić te wszystkie „nigdy” i „zawsze” i sprawdzić, czy teraz bliżej mi do frustracji czy bezsilności, czy smutku czy żalu…

 

Odzyskuję moc

Aby odzyskać sprawczość, odpowiedzialność, warto uświadomić sobie, że bodziec jest tylko bodźcem, a to my sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze uczucia. Pobądźmy chwilę z tymi uczuciami, pomyślmy, do jakich potrzeb nas prowadzą. Gdy uświadomimy sobie, jakie potrzeby stoją za naszymi uczuciami – możemy zatroszczyć się o ich zaspokojenie, a tym samym zwolnić z odpowiedzialności kogoś innego.

Pamiętajmy, że tylko od nas zależy, co zrobimy z tą wiedzą – o tym jakie potrzeby chcemy zaspokoić. Mamy wiele możliwości. Możemy zrobić coś dla siebie sami lub poprosić kogoś o wsparcie. A jeśli nawet ten ktoś nie może nas w danej chwili wesprzeć, to możemy wymyślać kolejne możliwości. Możemy w tym przykładzie powiedzieć sobie ze spokojem i ulgą: „Skoro się złoszczę, bo najbardziej potrzebuję teraz kontaktu, to mogę zaspokoić tę potrzebę inaczej. Zadzwonię do siostry, czekając na męża i pogadamy sobie, ciekawe, co tam u niej”. Być może to wystarczy, by moc była po naszej stronie, a gdy mąż wróci – będziemy mieć dla niego otwarte serce i z ciekawością, a nie wyrzutem dowiemy się, co wydarzyło się w pracy i dlaczego jest później niż planował.


Zapraszamy na warsztat:

"Złość dzieci, złość rodziców a poczucie własnej wartości dziecka"

prowadzony przez Emilię Kulpę-Nowak 18 listopada 2017 r. 

Przeczytaj program i zarezerwuj miejsce tutaj >>



Emilia Kulpa-Nowak

dziennikarka i trenerka, uczestniczka wielu zaawansowanych kursów NVC (Nonviolent communication, Porozumienie bez Przemocy) i absolwentka studiów NVC, założycielka i przez kilka lat prowadząca portal dzielnicarodzica.pl, autorka tekstów oraz książki dla rodziców. Tworzy NVCLab.pl, gdzie prowadzi i organizuje szkolenia. Pasjonatka książek i wiedzy. Żona i matka.





Posted in Wychowanie Rozwój Świadomości Rodzicielstwo Aktualności  

20-09-2017

Ihr Kommentar wurde erfolgreich gesendet. Vielen Dank für Kommentar!
Dodaj komentarz
Nazwa:*
Email:*
Wiadomość:*
  Captcha
  Dodaj komentarz