Epigenetyka w praktyce

Spodziewam się, że w nadchodzących latach medycyna energetyczna i psychologia energetyczna zostaną zintegrowane z konwencjonalną medycyną. 

Będący sceptykiem w tej dziedzinie Richard Dawkins powiedział tak: „Nie istnieje nic takiego jak medycyna alternatywna. Jest tylko medycyna skuteczna i nieskuteczna.” To stwierdzenie jest użytecznym przypomnieniem, że oddzielanie „medycyny komplementarnej i alternatywnej” od „konwencjonalnej medycyny” może nie być korzystne. Zakłada się, że medycyna konwencjonalna z definicji wynika z naukowych dowodów i jest skuteczna, natomiast medycyna komplementarna i alternatywna z definicji jest alternatywą wobec „prawdziwej” opieki medycznej. Jeżeli medycyna komplementarna i alternatywna owocuje poprawą u pacjentów, powinna zostać konwencjonalną praktyką medyczną.

Badania nad EFT i terapie zindywidualizowane 

Pojawiające się wyniki nowych badań będą ułatwiać ten proces. Badania nad EFT pokazały, że metoda ta jest skuteczna w większości przypadków zespołu stresu pourazowego, lęku, napięcia oraz depresji i to po zastosowaniu zaledwie kilku sesji. Wskazuje to na zaistnienie możliwości, by w nadchodzących dziesięcioleciach większość tych zaburzeń redukować. Jedną z ostatnich myśli przewodnich w moich wypowiedziach jest „Świat bez PTSD?” i chociaż wiem, że nie można wyleczyć każdego zaburzenia psychicznego u każdej chorej osoby wierzę, że wkroczyliśmy w nową erę. Z dostatecznie dużą wolą społeczną oraz przekonaniem potrafimy wzniecić tę samą silną energię, by wyeliminować choroby psychiczne, jaką miały poprzednie pokolenia, by pozbyć się na dobre cholery, duru brzusznego i choroby Heine-Medina.

Przewiduję również, że różne szkoły terapeutyczne będą zachwalać swoje terapie. Zwolennicy EFT, EMDR, TFT i innych metod ogłaszają i usilnie reklamują przewagę swoich rozwiązań nad innymi. Mam przekonanie, że wszystkie z nich wykorzystują te same szlaki i że odgrywają one ważniejszą rolę w uzyskaniu dobrych rezultatów niż różnice między poszczególnymi metodami. Uzdrawiający, którzy posługują się różnorodnymi narzędziami, mają większe możliwości pomocy swoim klientom niż zagorzali zwolennicy jednej szczególnej szkoły terapeutycznej.

Wierzę, że wraz z tym jak potanieją badania genetyczne i zmniejszy się ich złożoność, normą staną się terapie zindywidualizowane. Na przykład, możliwe będzie zbadanie, czy dany klient reaguje najlepiej na kombinację ćwiczeń qigong i EFT, czy też jogi, ibuprofenu i EMDR. Aby przeprowadzić takie badanie, nie będzie konieczności pobierania od pacjenta krwi i oczekiwania na wyniki. Będziemy korzystać z prostego testu ze śliny, który w ciągu kilku sekund pokaże zakodowany w kolorach wynik. Dzięki temu stanie się możliwa medycyna wysoce spersonalizowana.

Znaczenie duchowości w uzdrawianiu

Przewiduję także dalszy wzrost w uznawaniu znaczenia duchowości w uzdrawianiu. Wyniki badań, w których mierzy się biologiczne markery wskazują, że przekonania osób będących obiektami tych badań pozostają w wysokim stopniu korelacji z poprawą ich zdrowia. Te biologiczne markery już ujawniły, że takie problemy emocjonalne jak stres nie mieszczą się „wszystkie w umyśle”. Wywierają silny negatywny wpływ na całe ciało. Redukcjonistyczne dzielenie ludzkiego doświadczenia na cielesne, umysłowe i duchowe jest użyteczne w mikroskopowych zjawiskach, natomiast aby zobaczyć obraz całości potrzebne jest podejście holistyczne. Stary paradygmat rozdzielający i utrzymujący psychologię z dala od biologii właśnie się kruszy. Myśli, jakie snuje człowiek, kształtują nawet jego mózg.

Ludzie nie są tylko jednostkowymi indywiduami. Mają się dobrze, rozwijają i prosperują tylko jako element dobrze rozwijającego się i prosperującego biologicznego i duchowego ekosystemu. Czasem definiuję swoją życiową misję jako „emocjonalne tworzenie Ziemi”. Rozumiem przez to objaśnianie „emo-sfery”; to ja stworzyłem ten termin, by opisać całkowitą emocjonalną atmosferę naszej planety, miejsca właściwego dla akceptacji, rozwoju i miłości. Patrząc wstecz na te 10 lat, jakie minęły od ukazania się pierwszego wydania tej książki, a teraźniejszością, gdy ukazuje się jej trzecie wydanie, mam przekonanie, że emosfera uległa zmianie. Mimo wojen, konfliktów i krzykliwych nagłówków, w skali globalnej odczuwam wzrost pozytywnych i dodających sił emocji. Znajdujemy się w punkcie krytycznym.

Głęboka globalna transformacja

Wierzę, że ta zmiana będzie przyspieszać. Podobnie jak instytucja niewolnictwa, która zaledwie w ciągu kilku lat przeszła drogę od postrzegania jej jako normalnego stanu rzeczy do czegoś strasznego i odrażającego. Mam przekonanie, że negatywne emocjonalne uwarunkowanie niewolące tak wiele umysłów ulegnie rozproszeniu w szybkim tempie. Wiek temu nasi przodkowie nauczyli się, jak eliminować choroby zakaźne. A my jesteśmy pokoleniem, które katalizuje głęboką globalną transformację, rzeźbiąc piękną emosferę, która karmi zarówno nas samych, jak i kolejne pokolenia.>>

Wstęp z książki Dawsona Churcha "The Genie in Your Genes", która już  wkrótce ukaże się na polskim rynku nakładem Wydawnictwa VIRGO pod tytułem "Geniusz w genach".

Strona virgobooks.pl korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki internetowej. Polityka prywatności