Pokaż więcej
Nie znaleziono

Przebudzenie w ciele do stanu naturalnego

Człowiek stojący nad jeziorem w górach


Czy możliwym jest ujarzmienie umysłu w taki sposób, by osiągnąć wewnętrzny spokój, a głowy nie mąciły żadne myśli, będące projekcją iluzorycznego świata, który nas otacza? Czy żyjąc w zabójczym tempie, pozbawiani naturalności przyrody, doświadczania zdrowego i prawdziwego jedzenia jesteśmy jeszcze w stanie zatrzymać proces, prowadzący nas do samozagłady? Czym jest stan naturalny, przebudzenie w ciele? I czy stanowi odpowiedź na potrzeby współczesnego człowieka?

wschód słońca, promienie słońca na niebie

Ciało wyparte i unieważnione

Często gdy myślimy o medytacji i duchowości, wykluczamy z tego procesu ciało, jako zbędną materię na drodze ku osiągnięciu wyciszenia. Ale czy realnym jest wejście na tę ścieżkę przy unieważnianiu, wyparciu, pomijaniu roli ludzkiej formy, jaką jest ciało?

Ono samo przez wieki było traktowane po macoszemu. Dużą rolę w tym odegrało chrześcijaństwo, które jak na ironię samo w sobie jest religią ucieleśnienia. Oddzielenie ciała od ducha popchnęło ludzi jako istoty w kierunku pewnego rodzaju ciemności. Stało się podatnym gruntem do nadużyć, bycia w stanie ciągłego poczucia winy i wstydu związanego z cielesnością. Wieki umartwiania ciała, traktowania go jako źródła grzechu i haniebnych pokus zbudowało mur między tym, co duchowe a tym, co fizyczne.

Gdy zaczęliśmy wracać do człowieczej formy cielesnej, z wyparcia stanęliśmy na drugim biegunie – nadmiernego powierzchownego zainteresowania ciałem. Huśtamy się do odbitki między ciałem ukrzyżowanym a ciałem będącym w centrum kultury selfie. Ciało idealne, wpisujące się w kanony i modę. Upiększane inwazyjnymi zabiegami, a przy tym pozbawiane zdrowego ruchu, będącego niezbędnym elementem jego dobrostanu. Oraz ciało jako twierdza grzechu, od którego uciekamy. Jesteśmy poza nim na rzecz „bycia w głowie”. Eksploatujemy nasze ciała. Podporządkowujemy je kaprysom ego. Popadamy w skrajności, doświadczając głębokiego braku harmonii.

Skąd tak mocny akcent na tym, co cielesne w odniesieniu do stanu przebudzenia i osiągnięcia zjednoczenia z Absolutem? Nasze ciała są niezwykłe. Gdybyśmy powtórnie nawiązali z nimi kontakt, zjednoczyli się z nimi, moglibyśmy czerpać garściami z ich mądrości. Ciało czuje i informuje nas o tym, co dla nas dobre, a co zgubne. „Ono jest źródłem intuicji, przekaźnikiem energii i bramą do dalszego doświadczania. Trzeba przebudzić zmysły i organiczną intuicję z nimi związaną i pozwolić, by to ona cię prowadziła”. Gdybyśmy tylko spróbowali wsłuchać się w jego głos. 

Ku uważności 

Żyjemy bardzo powierzchownie. Nasza uwaga jest rozproszona. Potrafimy jednocześnie robić kilka rzeczy naraz, nie skupiając się na żadnej. Przestaliśmy dotykać istoty relacji z drugim człowiekiem. Zaprogramowani na efektywność mierzoną w działaniu, najlepiej ciągłym, zapomnieliśmy o tym, jak to jest odpoczywać. Utraciliśmy dziecięcą umiejętność nicnierobienia, po prostu bycia. Czy potrafimy powrócić do stanu, w którym doświadczamy swojego ciała, odbieramy wrażenia i jego odczucia, ciesząc się z doświadczania naszej obecności w nim samym?

W natłoku obrazów, świateł, informacji, w iluzoryczności uzgodnionego świata zewnętrznego, wyciszenie umysłu z natłoku myśli, przejście ze stanu oddzielenia do stanu zjednoczenia nie jest tylko przywilejem, jest ratunkiem. Ratunkiem od chorób, dolegliwości wypływających ze szkodliwości zachodniego stylu życia i powierzchownego muskania istoty bycia tu na Ziemi. Przebudzenie w ciele, powrót do stanu naturalnego jest tym, doświadczenia czego najbardziej nam potrzeba. Autor niemal prowadzi czytelnika ścieżką wtajemniczającą go w ten stan. 

Przebudzenie do stanu naturalnego

Trzeba powrócić do ciała, sprowadzić do niego umysł, by mógł kontemplować. By poprzez medytację wszedł w uważność, był obecny w każdym naszym tu i teraz. Gdy odejdziemy od małego ja (ego), ku Ja głębokiemu, ucichną wyobrażenia o otaczającym nas świecie. Umysł wyciszy się, a jeżeli on cichnie, to stan naturalny pojawia się samoistnie. Im bliżej jesteśmy siebie samych, tym mocniej Wszechświat nam sprzyja. Zaczynamy wypełniać nasze życie tym, co kochamy i naturalnie dzielimy się tym ze światem.

medytująca dziewczyna

By poznać swoją prawdziwą naturę, potrzebujemy światła świadomości, która w nas jest. Przebudzenie się w ciele, to otwartość na to co jest. Na wszystko – to, co przyjemne, ale i to, co trudne. Bez nocy nie ma dnia, bez ciemności nie ma jasności. „To znalezienie spokoju w niepokoju. To znalezienie tego co bezcielesne, w ciele. To otwarcie się na drugiego, którego na najgłębszym poziomie w stanie naturalnym tak naprawdę nie ma; ten drugi istnieje jednak na poziomie materii”.

Drogowskaz na ścieżce duchowej

Ta książka w niezwykły sposób ukazuje drogę ku pełni. Gorąco zachęcam do wyruszenia w tę podróż. Autor przybliża historię poszukiwań duchowych. Odwołuje się do mistycznych źródeł, skupiając na tym co je łączy, by w pełni wgłębić się w istotę duchowej drogi, do której zaprasza. Ukazuje wachlarz praktyk medytacyjnych i techniki doskonalące uważność, czyniąc z książki nie tylko źródło wiedzy teoretycznej, lecz także swoisty przewodnik ku przebudzeniu w ciele czytelnika. 

Agata Czmielewska


okładka książkiSTAN NATURALNY
Przebudzenie w ciele
Wojciech Karczmarzyk

Wyjście z Matrixa jest możliwe. Autor przygląda się stanowi naturalnemu przez pryzmat różnych tradycji duchowych – od chrześcijaństwa, poprzez jogę klasyczną aż po tybetański buddyzm bön. Sięga do mistycznych źródeł – gnostyckich Ewangelii: Tomasza, Filipa i Marii Magdaleny, do tekstów Matek i Ojców Pustyni, do Jogasutr Patańdżalego i do przekazu mistrzów dzogczen, odnajduje wspólne wątki i idee. Sporo praktycznych ćwiczeń uważności dla współczesnego duchowego poszukiwacza.

BANEREK PRZEJDŹ DO KSIAŻKI

Udostępnij tę treść

Powiązane posty

Zaloguj się

Menu