RODZINA 4: Medykalizacja porodu – ryzyko traumy

- Kategorie: Artykuły


Aby urodzić dziecko, kobieta potrzebuje pewności, poczucia bezpieczeństwa i rozluźnionej atmosfery. W szpitalu najczęściej panuje pośpiech.
 
Położne pracują w systemie zmianowym i muszą się jednocześnie zajmować kilkoma kobietami. Regularne rutynowe badania waginalne są przeprowadzane przez zmieniające się osoby, przez co są bardziej bolesne, mniej przyjemne i okupione większym poczuciem wstydu. Stale pikające KTG i niemożność dowolnego poruszania się, mogą podczas porodu wywoływać stres.

W sytuacji stresowej ciało nie produkuje łagodzących ból endorfin i oksytocyny. W zamian za to produkuje dużo adrenaliny. Adrenalina służy do dostarczania krwi do mięśni rąk i nóg, po to by móc uciekać lub walczyć. Macica staje się przez to gorzej ukrwiona, a skurcze w połączeniu z niedoborem endorfin prowadzą do bardzo silnego bólu – przyczyny, dla której tak wiele kobiet żąda znieczulenia zewnątrzoponowego.

WSPÓŁCZESNE POŁOŻNICTWO PRZYCZYNĄ TRAUM

Jeśli dokładniej się przyjrzymy współczesnemu położnictwu, to okazuje się ono być niedocenianą przyczyną wczesnych traum. W swoim zafiksowaniu na wczesnej interwencji, mającej oczywiście na celu ratowanie życia, wielu praktyków medycznych nie dostrzega jak bardzo psychika matki i dziecka (nowonarodzonego lub jeszcze przed urodzeniem) jest przez nich w tym procesie traumatyzowana.

Bardzo niepokojący jest fakt, że gdy spojrzymy na ludzi pracujących w zawodach niosących z zasady pomoc (np.: lekarze, psychologowie, personel pielęgniarski, położne, pracownicy służb społecznych), to tak często nie dostrzegają oni i nie biorą pod uwagę traum u swoich pacjentów i klientów. Z reguły dzieje się tak dlatego, że personel ten, sam sobie nie zdaje sprawy ze swojego własnego straumatyzowania. Przyczyniać się do tego mogą również gospodarcze i finansowe interesy ze strony systemu zdrowotnego i socjalnego, które to wczesną traumę systematycznie i na szeroką skalę wywołują oraz akceptują pomijając milczeniem.

TECHNIKA I FARMAKOLOGIA

Prowadzenie ciąży oraz wsparcie w trakcie porodu są w pierwszym rzędzie zorientowane na korzystanie z technicznych udogodnień medycyny oraz na leczenie farmakologiczne. Dodatkowo matka i dziecko są sprowadzeni do roli obiektu. Wszystko to stwarza duże ryzyko wystąpienia wczesnego straumatyzowania:

-   W trakcie ciąży przeprowadzane są coraz intensywniejsze i coraz bardziej inwazyjne badania, mające na celu zminimalizowanie domniemanego ryzyka.

-   Matka jest zasypywana wręcz stresującymi interwencjami przed i w trakcie porodu.

-   Drastycznie zwiększa się ilość wykonywanych cesarskich cięć bez żadnych zmuszających do tego wskazań medycznych.

-   Delikatny czas zaraz po porodzie, gdzie tworzona jest więź i nawiązuje się kontakt między matką a dzieckiem, jest bardzo często przerywany przez zabiegi i interwencje medyczne.

 

Również czas po narodzinach może się przyczynić do wczesnego straumatyzowania, gdy noworodek nie może pozostać przy matce. Dłuższe czasy rozłąki od matki mogą być dla dziecka zbytnim przeciążeniem.

 

MEDYCZNE POŁOŻNICTWO

Ciąża jest w dzisiejszych czasach prowadzona głównie przez lekarzy i technologię, którą mają oni do dyspozycji. Stan psychiczny przyszłej matki w ramach lekarskiej opieki położniczej rzadko kogo interesuje nawet na etapie przeprowadzania badań profilaktycznych.

Tak samo w trakcie porodu nie jest on prawie brany pod uwagę. I jeśli matka w pełni zdała się już w trakcie ciąży na medyczną opiekę położniczą, tak samo w trakcie porodu będzie ona bardziej ufać położnej i lekarzom niż sobie samej.

Ładnie urządzona sala porodowa, wygodne łóżko porodowe i duża wanna do rodzenia udają pewną przytulność, której tak naprawdę nie ma. Najnowocześniejsza medycyna jest dobrze ukryta i na pierwszy rzut oka nierozpoznawalna – co nie umniejsza jej negatywnych –traumo i stresotwórczych wpływów.

STRES I SKURCZE

Pod wpływem zewnętrznego stresu skurcze porodowe mogą się zmniejszyć lub w ogóle zaniknąć. Dodatkowo, dziecko otrzymuje mniej tlenu, co pozwala na obniżenie się czynności serca. Często w takim momencie wywołuje się poród, gdy skurcze nie nabiorą odpowiedniej intensywności, po to by przyspieszyć moment narodzin.

Podawane są środki zwiększające skurcze, a w przypadku ich przedawkowania aplikuje się ewentualnie środki zmniejszające skurcze. W takiej sytuacji szpitalnej wkracza się szybko argumentując ten fakt chęcią zapewnienia bezpieczeństwa dziecku.

Dlatego też w dzisiejszych czasach coraz więcej jest porodów kleszczowych, ssawkowych czy też kończących się cesarskim cięciem. Niemiecki Urząd Statystyczny udokumentował w 2012 roku 653 215 porodów szpitalnych. Z tego 6% to porody kleszczowe (3037 porodów) i ssawkowe (36 959 porodów). W 32% przypadków odbyło się cesarskie cięcie.

W związku z tym nasuwa się następujące pytanie, czy to aby nie sam medyczny system porodowy wywołuje najczęściej te problemy, dla których rzekomo opracowuje rozwiązania?


Życzymy świadomego, optymalnego wyboru i odwagi w dochodzeniu Waszych praw,
Zespół Wydawnictwa Virgo

 

Źródło:

1)  Franz Ruppert, "WCZESNA TRAUMA" , Wydawnictwo Virgo 2016.

 

 

Jeśli zainteresowały Cię informacje z newslettera Virgo,
podziel się nimi z Twoimi przyjaciółmi – 
polub nas na facebooku 
i udostępniaj ważne dla Ciebie treści.

 

 

 

 

 

Strona virgobooks.pl korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki internetowej. Polityka prywatności