WARSZTATOWNIA:



Medycyna przodków

We wszystkich starożytnych kulturach obecna była cześć dla przodków. Wybitny antropolog James George Frazer stwierdził, że kult przodków jest najprawdopodobniej powszechną formą pierwotnej religijności (Frazer, 1913). Co ciekawe, w tradycyjnych kulturach do „przodków” bywają zaliczane duchy dzieci, sióstr, niepłodnych żon oraz inne osoby, które zmarły bezdzietnie (Mbiti, 1970, s. 85). To, co skłonni jesteśmy rozumieć jedynie jako kult religijny, było w istocie praktycznym działaniem na korzyść żyjących. Cześć dla przodków i związane z nią rytuały wypływały ze znajomości faktu, że zmarli oddziałują na żywych. Praktyki te dotrwały częściowo do naszych czasów. Foor pisze:

Praktycy czci przodków zasadniczo zakładają, że przodkowie wpływają na nas w stopniu, który naprawdę ma znaczenie i że my wpływamy na nich również w istotny sposób; wzajemne oddziaływanie jest czymś więcej niż tylko pewnikiem. Istnieje możliwość, że wpływ będzie świadomy lub nieświadomy, korzystny lub szkodliwy. Wiele rytuałów skupia się na utrzymywaniu pozytywnych relacji pomiędzy żywymi i zmarłymi, aby upewnić się, że ich wpływ jest korzystny, a nie szkodliwy. Kapłan haitańskiego wudu, Manbo Maude, dał mi w rozmowie obraz jednego z Guédé (duchów przodków) kopiącego twój grób, podczas gdy drugi próbuje go zasypać. Przodkowie mogą dać błogosławieństwo zdrowia i długowieczności lub mogą wysłać nas przedwcześnie do grobu (ibid., s. 28–29).


To samo dostrzegamy w ustawieniach Hellingera, które można uznać za ponowne odkrycie znaczenia przodków oraz współczesną metodę radzenia sobie z ich wpływem. Nauczyciel tradycji afrykańskich, Malidoma Patrice Somé, pisze, że „duch, który nie jest żarliwie opłakiwany, może poczuć gniew i rozczarowanie, jakby pozbawiono go prawa do bycia całkowicie zmarłym” (Somé, 2012, s. 90). Żal powinien być maksymalnie wyrażony, w czym pomaga rytuał. Jeśli stłumione uczucia nie zostaną wyzwolone, może umrzeć następna osoba. Skąd my to znamy? Obserwujemy tego rodzaju dynamiki w ustawieniach, kiedy na przykład w wyniku nieznośnego bólu matka odwraca się od swoich zmarłych dzieci. Wtedy jej żyjące dziecko lub jego dziecko może za nimi podążyć. Somé pisze także:

W moim przekonaniu powodem niepokoju odczuwanego przez współczesnego człowieka są jego nieuregulowane relacje z przodkami. W wielu niezachodnich kulturach duchy przodków pozostają w bliskim kontakcie ze światem żyjących. Zawsze są do dyspozycji, aby wskazywać żywym drogę, pouczać ich, służyć im opieką. Tworzą jeden z pomostów między wiedzą tego świata a mądrością zaświatów. Jeżeli w relacjach między żywymi a umarłymi nie ma równowagi, następuje chaos. [...] Dagarowie na przykład wierzą, że obowiązkiem żywych jest uleczenie przodków. Jeżeli to nie nastąpi, niezdrowa energia przodków będzie nawiedzała dusze i umysły tych, którzy powinni im pomóc (ibid., 25–26).

Uleczenie przodków – każdy, kto zna ustawienia systemowe, wie, o czym mowa. Ta współczesna metoda terapeutyczna pozwala zrozumieć to, czego nie potrafiły pojąć rzesze antropologów. Jak podkreśla Foor, zmarli mogą być pełni pozytywnej siły, ale mogą też być wśród nich dusze zagubione i mające destrukcyjne działanie. Zadaniem żywych jest pomóc im zająć miejsce wśród przodków wspierających. Bowiem po śmierci człowiek niekoniecznie staje się od razu przodkiem we właściwym sensie (Somé, 2012, s. 77). Może wymagać to pewnego procesu, w którym udział mają żyjący:

My, na Ziemi, możemy również przynosić korzyść przodkom. Jak każdy inny rodzaj istot, w jakimkolwiek wymiarze, muszą jeść. Kiedy mówimy o nich dobrze i karmimy ich ofiarami z głębi serca (np. jedzeniem, piciem, kwiatami), otrzymują przyjemność odżywiania i pamięci. Przynosimy również cześć i radość naszym przodkom, gdy leczymy międzypokoleniowe trudności, wspieramy zdrowe rodziny i żyjemy jak dobrzy i etyczni ludzie na Ziemi. Pamiętajcie, że śmierć w naszym świecie jest początkiem rytuału przejścia dla niedawno zmarłego. Ta podróż jest zakończona dopiero, gdy w pełni włączą się w szeregi przodków. Żyjący mogą odegrać ważną rolę w tej transformacji. Kiedy asystujemy zmarłym i tym, którzy nie są jeszcze zdrowi na duchu w dokończeniu ich przemiany, wspieramy zdrowie przodków (Foor, 2017, s. 29–30).

Ustawienia są rodzajem rytuału, w którym przypominamy sobie naszych zmarłych i dajemy im właściwe miejsce pośród żywych. Umożliwiamy wyrażenie niewyrażonego bólu, ujawnienie skrywanych więzi, włączenie wykluczonych oraz pojednanie żywych i umarłych.

Fragment książki „USTAWIENIA SYSTEMOWE BERTA HELLINGERA. Przełom w psychoterapii i wiedzy o człowieku”.


 

 

 


USTAWIENIA SYSTEMOWE BERTA HELLINGERA

 Przełom w psychoterapii i wiedzy o człowieku

 Damian Janus


Książka objaśnia zachodzące podczas pracy ustawieniowej
procesy psychiczne, o których zazwyczaj się nie mówi,
gdyż pozostają częścią wewnętrznego doświadczenia klienta
i terapeuty. Ukazuje dynamiki systemowe w chorobach,
problemach życiowych i trudnościach zawodowych,
podając opisy sesji terapeutycznych.  
 

oprawa: twarda, stron: 688

Zajrzyj do książki >

 




 

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat odkryć i metody ustawień rodzin
Berta Hellingera zapraszamy na wykład Damiana Janusa:
"Ukryte życie systemów rodzinnych",
który odbędzie się 6 listopada 2019.




 

Posted in Newsletter ROZWÓJ Ustawienia Rodzinne Rozwój Świadomości Aktualności  

30-10-2019

Komentarz sind für diesen Beitrag geschlossen